DOBROMIEJSKA LIGA PIŁKI SIATKOWEJ - Niełatwe życie faworytów w Dobromiejskiej Lidze Piłki Siatkowej

Spis treści

Coraz ciekawiej W Dobromiejskiej Lidze Piłki Siatkowej

W dniach 24-25 października rozegrano 2 kolejkę XXVI edycji DLPS. W czwartek zespół z Barczewa wzmocniony Przemysławem Dąbrowskim nie zagroził „Auto Handlowi” i przegrał 3:0. Następnie dobromiejska młodzież z „Czarnego Lotosu” wysoko podniosła poprzeczkę zespołowi ”AKS Kormoran” Olsztyn. Paweł Żmudziński i koledzy zmuszeni zostali do maksymalnego wysiłku, aby zwyciężyć 3:1. Najmniej emocji było w meczu MKS SP1 z Lasami-2. Najmłodsi adepci siatkówki nie podjęli walki i ulegli leśnikom 0:3. W piątek rozegrano dwa kolejne mecze. Najpierw „Orły” Dobre Miasto uległy „Reszcie Świata” z Lidzbarka Warm. 1:3. „Orły” osłabione brakiem kilku zawodników już na rozgrzewce stracili kolejnego zawodnika. Rozgrywający Marek Ruciński uszkodził palec. Doświadczeni zawodnicy dobromiejscy próbowali nawiązać walkę, ale nie dali rady wygrać meczu. Najciekawszy i najlepszy mecz kolejki rozegrali dobromiejscy „Oldboysi” z olsztyńskim zespołem „Abram Team”. W zespole olsztyńskim grają zawodnicy ze stażem pierwszo i drugoligowym. Zawodnicy tego zespołu grają też z sukcesami w trzecioligowym „KSP Gietrzwałd”. Kiedy zapytałem kierownika zespołu Pawła Polechońskiego dlaczego zechcieli grać w amatorskiej lidze dobromiejskiej odpowiedział, że w lidze wojewódzkiej od kilku lat ogrywają wszystkich przeciwników, dlatego w Dobrym Mieście liczą na większe emocje. Nie spodziewali się chyba, że już po dwóch kolejkach w amatorskiej lidze otrzymają tak dużą dawkę emocji. Już w pierwszym meczu stracili punkt wygrywając z AKS Kormoran po zaciętym meczu 3:2. Natomiast w meczu z Oldboysami przegrali 3:2. Zespół „Abram Team” zagrał w następującym składzie: Polechoński Paweł, Kurmin Marek, Chełchowski Krystian, Ordakowski Mateusz, Rawski Krzysztof, Borkowski Paweł i Grzywiński Mateusz. Zabrakło m.in. Patryka Dobkowskiego, Adama Awiżenia i Jacka Cząstkiewicza. Natomiast
w „Olboysach” zagrali: Bancewicz Wiesław, Jakóbiak Sylwester, Stasiewicz Piotr, Trachniewicz Tomasz, Wolak Łukasz, Żwirko Jarosław, Gańko Wojciech i Maciej Dobrowolski. Zespół olsztyński był faworytem tego spotkania, ponieważ na parkiecie sali powiatowej wystąpili zawodnicy ograni i zgrani, kt[A1] órzy od dawna nie doznali porażki. Natomiast w zespole dobromiejskim jedynie Maciej Dobrowolski jest zawodnikiem znanym i utytułowanym. Mecz lepiej rozpoczęli ”Oldboysi” od prowadzenia 8:3. Następnie rozgrywający olsztynian Mateusz Grzywiński asami serwisowymi doprowadził do dwupunktowej przewagi, która utrzymała się do stanu 21:19. W końcówce znowu zagrywką błysnął Grzywiński, a w ataku Krzysztof Rawski i olsztynianie wygrali seta do 21. W secie drugim do stanu 10:10 walczono punkt za punkt. W tym momencie do dobrej gry rozgrywającego „Oldboysów” Macieja Dobrowolskiego dołączyli Trachniewicz, Gańko, Stasiewicz i „Oldboysi” odskoczyli na 5 punktów. Przy wyniku 17:12 nastąpił przestój w zespole dobromiejskim i po serii błędów w odbiorze „Abram Team” wyrównał 23:23. Jednak końcówka należała do „Oldboysów”. Dzięki sprytnemu zagraniu Dobrowolskiego i efektownym bloku Trachniewicza „Oldboysi” wygrali do 23. Set trzeci rozpoczął się od kolejnej serii asów serwisowych Mateusza Grzywińskiego i wyniku 8:1. Przy wyniku 17:9 i coraz lepszej gry „Abramu Team” wydawało się, że wynik seta jest przesądzony. Ale w zespole dobromiejskim gra Wiesław Bancewicz, kapitan i kierownik zespołu „Oldboys” od 26 lat, który w trudnych dla zespołu chwilach potrafi wesprzeć kolegów i odwrócić losy meczu. Tak było i tym razem. Po jego zagrywkach, w tym dwóch asowych, Oldboysi doprowadzili do wyrównania i szybko odskoczyli na trzy punkty 20:17. Po kolejnej serii błędów w odbiorze doszło do remisu 21:21. Jednak końcówka należała do „Oldboysów” w której kapitalnie zagrał środkowy Piotr Stasiewicz, tak w ataku jak i w bloku i „Oldboysi” wygrali do 22. W secie czwartym od początku dominował „Abram Team”. Dobrze rozgrywali Kurmin na przemian z Grzywińskim. „Abram Team” zaczął od prowadzenia 5:2. Później notowaliśmy: 7:4, 15:9 i 20:14. W tym momencie powtórzyła się sytuacja z trzeciego seta. Bancewicz ponownie stanął na zagrywce i z kolegami doprowadził do stanu 23:20. Jednak ostatnie dwa punkty zdobyli olsztynianie wygrywając seta 25:20. W piątym secie do stanu 6:6 grano punkt za punkt. Następnie dwupunktową przewagę osiągnęli bardziej zdeterminowani zawodnicy zespołu „Oldboys”. W nerwowej końcówce lepiej poradzili sobie „Oldboysi” i wygrali seta do 11 i cały mecz 3:2. W zespole dobromiejskim wyróżnił się Wojciech Gańko, który zgrał dobrze
w każdym elemencie gry. Podobały się też dwójkowe akcje Dobrowolski - Stasiewicz. Poprawnie zagrał Trachniewicz, natomiast Bancewicz miał dobre momenty, ale jego notę obniżają błędy
w przyjęciu. W zespole „Abram Team” trudno jest kogokolwiek wyróżnić. Mecz mógł się podobać. Widzieliśmy dobre i ciekawe akcje meczu jednak poziom meczu obniżają liczne błędy własne, szczególnie w przyjęciu. Zawodnicy olsztyńscy pokazali wysokie umiejętności siatkarskie, jednak wygrał zespół bardziej zdeterminowany i waleczny.

Informację przygotował Andrzej Kuptel